Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016

WYCIECZKA DO WARSZAWY

W dniach 6-8 kwietnia br. uczniowie naszej szkoły odbyli wycieczkę do Warszawy. Wyjazd rozpoczął się o 5:00, a na miejsce dojechaliśmy o 12:00.

Po dojeździe zwiedziliśmy Świątynię Opatrzności Bożej. Weszliśmy tam pośrodku mszy. Podziwialiśmy m. in. obrazy świętych i błogosławionych, mozaikę przedstawiającą św. Jana Pawła II podarowaną w roku kanonizacji przez włoskich architektów i relikwie. Po wyjściu z niedokończonego kościoła pojechaliśmy do Wilanowa. Pani przewodnik opowiadała nam o historii dzielnicy. Z tego, co pamiętam, to było tak:

Prawo zakazywało, by król mógł kupować ziemię, więc bliski przyjaciel króla Jana III Sobieskiego kupił małą podwarszawską wioskę zwącą się wtedy Milanowo – od pierwszych właścicieli – państwa Milanowskich. Z inicjatywy króla powstała tam Willa Nowa. Stąd pierwsza nazwa wsi – Villum Novum (z łaciny – Nowy budynek), później Villanovo, Willanowo, Wilanowo i w końcu Wilanów.

Po opowieści weszliśmy w bogate w kulturę i sztukę mury barokowego pałacu, prawie jedynej świeckiej budowli barokowej w Polsce, którego skrzydła ufundowała Izabela Lubomirska. Oglądaliśmy zdobienia, apartamenty i galerie. O godzinie 16:00 udaliśmy się do Śródmieścia, do Muzeum Powstania Warszawskiego. Widzieliśmy tam m.in.: replikę drukarni lat 40., kopię amerykańskiego Liberatora i film 3D pt. Miasto ruin przedstawiający Warszawę po upadku powstania. O 18:00 byliśmy już w Żeraniu, przy ulicy Annopol 4B, w hotelu Annopol. Zjedliśmy obiad, umyliśmy się i poszliśmy spać.

dscf5212 — kopia dscf5213 — kopia dscf5214 — kopia dscf5216 — kopia dscf5218 — kopia dscf5251 — kopia dscf5253 — kopia dscf5225 — kopia dscf5226 — kopia dscf5232 — kopia dscf5235 — kopia dscf5222 — kopia dscf5237 — kopia dscf5230 — kopia dscf5243 — kopia dscf5256 — kopia dscf5258 — kopia dscf5259 — kopia dscf5264 — kopia dscf5268 — kopia dscf5269 — kopia dscf5270 — kopia dscf5272 — kopia dscf5274 — kopia dscf5276 — kopia dscf5280 — kopia dscf5281 — kopia dscf5282 — kopia dscf5284 — kopia dscf5285 — kopia dscf5288 — kopia dscf5290 — kopia dscf5292 — kopia dscf5294 — kopia dscf5297 — kopia dscf5308 dscf5314 dscf5315 dscf5318 dscf5319 dscf5324 dscf5329 dscf5331 dscf5333 dscf5335 dscf5338 dscf5341

Następnego dnia po śniadaniu, o 9:00, dołączył do nas przewodnik. Jechaliśmy z nim ulicami Warszawy aż do Parku Łazienkowskiego. Widzieliśmy pałac Belweder (z franc. La belle vedére – piękny widok) – drugą rezydencję prezydencką i samochód marki Chevrolét, należący kiedyś do marszałka Józefa Piłsudskiego. Zwiedzaliśmy park, Amfiteatr na Wyspie i Pałac na Wodzie. W parku znajdowały się także Łaźnia Potockiego i Pomarańczarnia. Weszliśmy do pałacu z uwagi na dzień wolnego zwiedzania. Oprócz baroku zainteresował mnie także klasycyzm. Dalej, ponieważ nie mieliśmy tygodnia czasu :-), zwiedziliśmy tylko trzydzieste piętro Pałacu Kultury i Nauki – taras widokowy socrealistycznego „daru przyjaźni” Stalina. Następnie weszliśmy na dach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Studenci i wykładowcy wspólnie utworzyli tam ogród, do którego można wchodzić. Przewodnik żartobliwie skarżył się na to, że nie ma tam kładki do Centrum Nauki Kopernik. Przed gmachem CNK otrzymaliśmy karty z rdzeniem magnetycznym i srebrne, papierowe opaski, służące za bilety. Było to bardzo ciekawe muzeum. Mogliśmy tam dotykać i sprawdzać wszystko, co się dało. Dla przykładów: tester ilości wody w organiźmie (u mnie 22 litry) czy próba przekroczenia głośnością krzyku goryla. Wieczór przebiegł tak, jak poprzedniego dnia, po czym spaliśmy jak homo habilis w lodowcu.

Zapomniałem, a Szymek nie wybaczyłby mi tego. Byliśmy na Stadionie Narodowym, w szatniach zawodników, w centrum dziennikarskim, na „murawie” boiska. W czasie zwiedzania swą sportowa wiedzą błysnął Szymek.

dscf5342 dscf5344 dscf5352 dscf5371 dscf5376 dscf5379 dscf5382 dscf5384 dscf5385 dscf5388 dscf5391 dscf5395 dscf5396 dscf5397 dscf5398 dscf5400 dscf5407 dscf5411 dscf5412 dscf5416 dscf5419 dscf5424 dscf5426 dscf5428 dscf5433 dscf5434 dscf5437 dscf5438 dscf5439 dscf5440 dscf5442 dscf5443 dscf5444 dscf5445 dscf5447 dscf5449 dscf5451 dscf5456 dscf5459 dscf5461 dscf5463 dscf5466 dscf5469 dscf5473 dscf5476 dscf5482 dscf5483 dscf5487 dscf5488 dscf5494 dscf5499 dscf5500 dscf5502 dscf5503 dscf5506 dscf5510 dscf5511 dscf5512 dscf5513 dscf5514 dscf5518 dscf5520 dscf5522 dscf5524 dscf5525 dscf5529 dscf5533

Trzeciego dnia zwiedzaliśmy najwięcej. Oglądaliśmy cuda architektury neogotyckiej. Na początku udaliśmy się na Starówkę. Widzieliśmy dziedziniec Zamku Królewskiego i słyszeliśmy wybicie dziesiątej. Ciekawostka: wieża zegarowa została zniszczona dokładnie z godziną zakończenia ruchu zegara. Zegar stanął, ruszył i z wieży wybrzmiewa trzykrotny hejnał (na cześć Trzech Cnót Boskich) o 11:15. Byliśmy przy wszystkich trzech (!) Kolumnach Zygmunta. Byliśmy przy uroczystej zmianie warty przy Pałacu Prezydenckim, słyszeliśmy wiersz miejscowego poety i oglądaliśmy z każdej strony pozostałości po Pałacu Saskim, znane dziś jako Grób Nieznanego Żołnierza (drugi na świecie, zaraz po francuskim). Słyszeliśmy także historię zwłok:

Zwłoki były poszukiwane w całej Polsce, aż znaleziono odpowiednie we Lwowie. Pisało na nagrobku wyraźnymi literami: NIEZNANY ŻOŁNIERZ. Orszak ręcznie ciągnął żołnierza na wózku hutniczym, w trumnie i przez pół drugiej RP. Wszystkie pociągi stawały przy przejazdach, gdy wózek przejeżdżał przez tory.

Zatrzymaliśmy się po krótkiej przechadzce przy Pomniku Małego Powstańca i przewodnik opowiadał nam jego historię:

Tak naprawdę dzieci nie walczyły z bronią ani w butach pięć rozmiarów za dużych. Fotograf robił zdjęcia, nieśmiałego harcerza-listonosza to zaciekawiło, poszedł do żołnierzy, pożyczył ekwipunek i stanął do zdjęcia.

Poszliśmy do Bazyliki Archikatedralnej Pod Wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela. Modliliśmy się przy skandynawskiej figurze Jezusa Ukrzyżowanego Cudownego. Pojechaliśmy na Powązki Wojskowe i widzieliśmy groby m.in.: Juliana Tuwima, Jana Brzechwy, Andrzeja Szpilmana, Kazimierza Deyny itd. Ostatecznie po obiedzie w Rawie Mazowieckiej pojechaliśmy do domu. Na miejscu byliśmy o 22:00.

Przeżycia w stolicy były o dziwo niezapomniane. Nie wiedziałem, że w takich z pozoru nudnych miejscach można spędzić tyle pięknego czasu.

dscf5542 dscf5544 dscf5545 dscf5548 dscf5551 dscf5552 dscf5556 dscf5557 dscf5559 dscf5562 dscf5563 dscf5567 dscf5570 dscf5574 dscf5575 dscf5579 dscf5580

Autor: Stanisław Bafia, klasa VI

Ten wpis został opublikowany dnia 20 kwietnia 2016 przez Karolina Skowron.